Geocaching na szlaku Artemis w Troodos

Czyż nie jest tak, że za każdym razem, kiedy robi się naprawdę gorąco i już zmęczymy się upałami to nic innego nam się nie marzy jak zmiana klimatu? Niektórzy pewnie z utęsknieniem oczekują nadejścia chłodniejszych pór roku czy nawet samej zimy.
W takie dni nawet kilka stopni może być ogromną różnicą. Na Cyprze wspaniałe jest to, że aby uciec od skwaru słońca i gorącego piasku wystarczy wsiąść w samochód i w niecałą godzinę drogi jesteśmy w górach 😃 a tam z reguły jest o co najmniej 8stC mniej. Dużo łatwiej o znalezienie cienia i powietrze jest jakby bardziej rześkie. Troodos przyciaga wielu miłośników wędrówek pieszych, górskich widoków i zapierających dech w piersiach krajobrazów. My również zaliczamy się do tych osób którzy z utęsknieniem czekają na kolejny spacer po górskich szczytach. Tym razem zapraszamy Was na wspólny hike po szlaku Artemis w Troodos.

Hiking w Troodos: ścieżka przyrodnicza Artemis


Jak dotrzeć w Góry Troodos?

Pomimo, że nie mamy samochodu, to nie ma problemu, aby dotrzeć do głównego placu w Troodos (Troodos Square) czy wioski Platres znajdującej się trochę poniżej. Jeszcze do niedawna wystarczyło dojechać do Starego Szpitala w Limassol, aby stamtąd złapać bus nr 64 (9:30) i nim za jedyne 1,50eur wyruszyć w Troodos. Około godziny 11 jesteśmy już na miejscu i możemy rozpoczynać swoją przygodę.
Niestety jednak zawsze musimy pamiętać, że jesteśmy ograniczeni czasowo, bo ostatni autobus powrotny z Troodos jest o godzinie 16.00 (w czasach naszej wyprawy, o której tu opowiem był o 15.30). Jest to pewne ograniczenie czasowe, ale jak się dobrze rozplanuje czas, to można całkiem fajnie go wykorzystać. Planując nasze wypady, musimy zawsze pamiętać, że w różnych punktach naszych spacerów zostajemy na trochę dłużej aby odszukać kesze (geocaching).


UPDATE: W ostatnich tygodniach odkryłam coś wspaniałego! Obecnie możemy busa złapać już na Sea Froncie przy Pizza Hut (9:10) czy kilku następnych przystankach w drodze do Starego Szpitala (detale na rozkładzie jazdy, który zawsze warto sprawdzić, czy nie ma jakiejś aktualizacji - EMEL 64 więc teraz jest jeszcze łatwiej, aby wyruszyć w góry. 😃
Podobnie można bezpośrednio dotrzeć autobusem z Nikozji - OSEL.



Szlaki piesze (Nature Trails)

W Troodos jest duży wybór ścieżek, którymi można pospacerować. Jeżeli ktoś przylatuje na Cypr, na wakacje, to uważam, że co najmniej jeden dzień powinien zaplanować sobie na spacer którymś ze szlaków przyrodniczych w górach Troodos. Tylko wtedy można tak naprawdę w pełni poczuć klimat Cypru - bo jak wiemy Cypr to nie tylko plaża, słońce, piasek i woda, ale również i bardzo różnorodne górskie krajobrazy z wieloma zapierającymi dech w piersiach widokami.


W górach Troodos, w obrębie Narodowego Parku Leśnego Troodos (Troodos National Forest Park) znajdują się 3 szlaki przyrodnicze. Dwa z nich zataczają okręg wokół szczytu Olimp (lokalna nazwa Chionistra) z najwyższym punktem 1952m npm - te szlaki to wyżej położony Artemis i niżej Atalante.



Ciekawostka - Chionistra w tumaczeniu z greckiego to Śnieżka.
Na wielu stronach podają, że Chionistra oznacza "masę zimnego śniegu".

W odległości tylko 150 metrów od głównego placu Troodos, rozpoczyna się również szlak Persefony, który prowadzi w południowo - wschodnią stronę, do przepięknego punktu widokowego. O naszej jednej z przygód na szlaku Persefony pisałam już kiedyś w "Spacerkiem po Troodos".

Każdy z tych szlaków przebiega na innej wysokości nad poziomem morza, w związku z czym na każdym z nich mamy możliwość zaobserwowania trochę innej roślinności i krajobrazów.

Szlaki zaczynające się w pobliżu głównego placu w wiosce Troodos:



Szlak Artemis

Dzisiejsza relacja będzie dotyczyła naszego geocachingu na szlaku przyrodniczym Artemis.
Przebiega on na średniej wysokości 1850m nad poziomem morza. Jest to ścieżka o długości 7km i można ją pokonać w ok 3 godziny. Początkowy punkt szlaku znajduje się w odległości około 300m od skrzyżowania drogi wiodącej na szczyt Chionistra i głównej drogi Troodos - Prodromos, zaraz przy parkingu.

Nazwa "Artemis" wywodzi się od greckiej bogini Artemis, której imię po polsku brzmi Artemida. Była ona córką Zeusa i Leto oraz bliźniaczą siostrą Apolla. W czasach rzymskich jej odpowiednikiem była bogini Diana.
Artemida to bogini polowania, dzikiej przyrody, księżyca, zwierząt, strażniczka lasów, gór i roślinności, wielka łowczyni. Utożsamiano ją z wielką Matka Naturą. Uważana jest również za boginię czystości, dziewictwa i płodności. Niosła pomoc rodzącym kobietom oraz opiekowała się młodymi dziewczętami.
W sztuce najczęściej była przedstawiana jako młoda dziewczyna z łukiem i strzałami w lesie. Towarzyszyły jej psy myśliwskie, łania albo orszak nimf. Jelenie, niedźwiedzie i cyprys były dla niej święte.



Flora i Fauna

W NFP Troodos występuje 750 gatunków roślin, w tym 72 endemity cypryjskie (51% endemitów tu występuje) i 12 spośród nich spotykane są wyłącznie na obszarze Parku - nie znajdziesz ich nigdzie indziej na świecie czy nawet na Cyprze (część z nich ma naukowe nazwy pochodzące od nazwy gór).


Podczas spacerów przygotowanymi szlakami pieszymi można zaobserwować ogromną ilość tych endemicznych gatunków flory. Na każdym ze szlaków znajdziemy tabliczki z wyraźnie opisanymi nazwami roślin w języku angielskim i greckim. Czasami również są zdjęcia je przedstawiające, ale często są one słabo wyraźne, wyblakłe od słońca.
Przed ruszeniem w trasę warto zaopatrzyć się w papierowe mapki przygotowane przez Ministerstwo Rolnictwa, Zasobów Naturalnych i Środowiska - Departament Lasów. Dzięki nim można dowiedzieć się więcej na temat całej okolicy, wybranych szlaków oraz flory i fauny, którą możemy spotkać w trakcie naszych spacerów.
Podczas któregoś spaceru w Troodos odwiedziliśmy hotel znajdujący się przy Troodos Square i otrzymaliśmy takie mapki od pani z recepcji. Wszystkie punkty z tabliczkami informacyjnymi i okazami do zwrócenia uwagi oznaczone są na mapie odpowiednimi numerami i zaopatrzone w szersze opisy (język angielski).

Broszurki informacyjne nt. ścieżki Artemis


Ścieżka Artemidy biegnie poprzez lasy, w których dominuje sosna czarna (Pinus nigra subsp. Pallasiana) i cuchnący jałowiec (Juniperus foeditissima). W trakcie tego spaceru możemy przyjżeć się dwóm czarnym sosnom, które liczą sobie ponad 500 lat. W głębi lasu są również czarne sosny które sięgają 1000 lat.



Jakie rośliny zaobserwujesz na szlaku Artemis?



Jeżeli będziesz miał szczęście, spotkasz również ptaki czy zwierzęta zamieszkujące te tereny.
Żyje tutaj nawet do 100 gatunków dzikiego ptactwa. Wiele z nich jest endemicznych np:



Na szlaku Artemis można również zobaczyć ruiny prowizorycznej fortyfikacji, zbudowanej w ostatnim roku okresu weneckiego na Cyprze (1571 A.D.) - Ta Tishia tis Palias Choras.



Geocachingowy Event z końca marca

Ten wypad geocachingowy był w sumie naszą drugą próbą poszukiwań geocachingowych skrytek w Troodos. Poprzednim razem przyjechalismy do Troodos na event pod koniec marca tego samego roku. Takie wydarzenia są spotkaniami z innymi geocacherami - zarówno lokalnymi, jak i z całego świata. Ten, na którym byliśmy w marcu przyciągnął do Troodos geocacherów-turystów, którzy przylecieli na Cypr specjalnie (!) aby szukać keszy (i przy okazji poznać wyspę).

Góry Troodos ze szczytu Olimp pod koniec marca


Nasze spotkanie miało miejsce w pobliżu samego szczytu Olimp. Po dotarciu autobusem do Troodos, mieliśmy zaledwie godzinę aby dotrzeć na szczyt. Wybraliśmy więc najkrótszą drogę - poboczem szosy - niestety nie okazała się najłatwiejszą ze względu na dość strome podejście i często przejeżdżające samochody. To był mój zupełnie pierwszy wypad w góry w trakcie mojego leczenia i odbudowy moich mięśni...
Zdawało się nam, że przy okazji eventu, uda nam się poszukać jakichś keszy. Jak się jednak okazało nie było to takie łatwe znaleźć miejsca ukrycia geocechy bez GPSa. Zupełnie inaczej wygląda poszukiwanie skrytek umieszczonych gdzieś w naturze, w dzikim terenie, gdzie masz wkoło siebie same drzewa, krzaki czy kamienie i wszystko wygląda praktycznie tak samo. W mieście czy gdzieś przy plaży za punkty odniesienia wybieraliśmy sobie budynki, pojedyncze drzewa, lampy uliczne czy ławki i planowaliśmy, na wcześniej przygotowanej mapce z satelity gdzie należy szukać.
Bez GPS i wyraźnego oznaczenia początku trasy i kierunku, łatwo również o pomyłkę i rozpoczęcie spaceru inną ścieżką. Na "szczęście" odkryliśmy, że wielu turystów miało ten sam problem. Przy drugim podejściu do geocachingu na szlaku Artemis, kilka osób pytało się nas o odpowiedni kierunek szlaku Artemis. W dniu eventu poszliśmy w zupełnie inną stronę, niż powinniśmy i przez to szukaliśmy w kompletnie innych miejscach. Dopiero w domu przed komputerem zorientowałam się jaki błąd popełniliśmy.



Czerwcowy geocaching na szlaku Artemis

Możliwość ponownego znalezienia się w górach Troodos i spacerowania po lesie była dla mnie czymś wymarzonym i utęsknionym. Był to wspaniały dzień i ogromny relaks dla umysłu! Natura, a w szczególności las, zawsze wpływa na mnie niezwykle kojąco i relaksująco.


Tym razem postanowiliśmy nie rozpoczynać naszej wędrówki od samego początku szlaku Artemis, a po prostu najkrótszą drogą dotrzeć do szlaku Atalante, przejść jego fragment aby w sprzyjającym momencie ścieżką przejść do szlaku Artemis (na dalszym jej odcinku). W ten sposób zaczęliśmy nasze geocachingowanie od skrytki numer 3 (i kolejno 4, 5...) i dopiero na końcu znaleźliśmy skrytkę numer 1 i 2.

Lasy sosnowe w Troodos


Już po wyjściu z autobusu czuć było bryzę rześkiego powietrza i wspaniały zapach lasu.
Początkowy odcinek szlaku Atalante był niesamowicie przyjemny! Pamiętam jak mówiłam, że się czuję jakbyśmy wchodzili w jakąś bajkę, jakbyśmy nagle zostali przeniesieni w zupełnie inny świat... Z każdym krokiem było przyjemniej! Wokół było tylko słychać śpiew ptaków i szum drzew. Promienie słońca delikatnie pieściły naszą skórę, a cień dawał wytchnienie.
Fragment szlaku Atalante, który przeszliśmy, prowadził przez bardzo uroczą okolicę, na wysokości 1730-1750m npm. Rosły tu sosny, jałowce i inne kwitnące drzewka (np. dzika śliwka i grusza) oraz ogromna liczba przeróżnych roślin. Spotkaliśmy tu niesamowitą ilość biedronek... Fruwały wokół nas jak szalone (można by nawet rzec, że to był jakiś atak biedronek 😖).


Jeszcze dziś jak zamknę oczy mogę się "przenieść" tam z powrotem i to wszystko poczuć, wyobrazić sobie nas idących tą ścieżką...

Na ścieżce Atalante... zanim doszliśmy do ścieżki Artemis

Interesująco wyglądające "poszycie leśne" - formacje skalne


Miałam niesamowicie dobry humor. Po raz pierwszy od długiego czasu czułam się tak po prostu szczęśliwa. Nawet naszła mnie ochota na zrobienie sobie selfie (których nie zwykłam robić) i uwiecznić to, jak wspaniale wpływa na mnie natura!

Pełnia szczęścia na twarzy


Momentami nie było mi łatwo iść pod górę i szybko dostawałam zadyszki, więc Henri mnie odciążył i szedł z obydwoma naszymi plecakami.

Henri po przejęciu na siebie całego ciężaru


W moim ręku pozostał już tylko kijek i telefon (aplikacja z GPS, do sprawdzenia współrzędnych geograficznych i aparat w jednym). Tego dnia znalezienie większości keszy nie sprawiła nam problemu - zupełnie inaczej się szuka korzystając z pomocy GPS.

Ścieżka Artemidy

Wychodząc z cienia...


Po około 40 minutach doszliśmy do punktu widokowego z ławeczką i uznaliśmy to za odpowiedni czas na zrobienie sobie małej przerwy. Usiedliśmy na ławce i wypiliśmy kawę.

Zasłużony odpoczynek i chwila relaksu przy kawie

Jedni z nielicznych turystów, jakich spotkaliśmy w drodze...


Idąc do następnej skrytki trochę zbłądziliśmy. Zawsze zaskakuje mnie, że ścieżki w Troodos nie są zbyt dobrze oznaczone i łatwo się można w nich pogubić. Jak juz wspominałam, poprzednim razem mieliśmy problem z określeniem, która ścieżka jest początkiem szlaku Artemis. Tym razem w miejscu, gdzie pojawiło się skrzyżowanie z piaszczystą drogą do przyjazdu samochodów, mieliśmy problem, żeby określić czy nasza ścieżka kontynuuje po drugiej stronie tej drogi, czy może powinniśmy skręcić w lewą stronę?! Z jakiegoś powodu wydawało nam się, że właśnie ten delikatny skręt w lewą stronę jest odpowiedni. W tym czasie telefon odpoczywał w kieszeni 😂 - bo przecież szliśmy wyraźną ścieżką i wiedzieliśmy, że mamy spory dystans do pokonania do następnego kesza. Nie ma przecież nic lepszego niż w pełni korzystanie z uroków natury. Przeszliśmy się kawałek w tym "nieodpowiednim" kierunku, ale coś nam się nie zgadzało i sprawdziliśmy sygnał GPS. Dzięki temu, że zeszliśmy z "prawidłowej" ścieżki, to mieliśmy okazję zobaczyć ciekawie wyglądające drzewa. W tej części były one jakby najbardziej dostrzegalne.

Pinus Nigra - Sosna Czarna


Jak się okazało szlak był oznakowany prawie niewidocznym, zardzewiałym, metalowym słupkiem z trójkątem - wskazującym odpowiedni kierunek. Wróciliśmy na ścieżkę i kontynuowaliśmy nasz spacer.


Tereny, przez które przebiega szlak Artemis, miejscami dają wrażenie spaceru po Marsie. Można tu zaobserwować wiele ciekawych formacji skalnych stworzonych ze skał magmowych: dunitu, harzburgitu, piroksenitu.

Niezwykle interesująco wyglądające podłoże skalne z dumnie rosnącymi drzewami

Ścieżką wśród ofiolotów

Ścieżko prowadź...


Niesamowite jest to, kiedy zdamy sobie sprawę, że spacerując po paśmie górskim Troodos tak naprawdę stąpamy po formacjach skalnych, które jeszcze 10mln lat temu znajdowały się pod poziomem morza.

Cypr zaczął powstawać około 90mln lat temu. Wtedy na skutek zderzenia się dwóch płyt tektonicznych Euro - Azjatyckiej i Afrykańskiej, z górnego płaszcza Ziemi (litosfery oceanicznej) powstał kompleks ofiolotyczny Troodos.

"Zdjęcie - zmyłka" wykonane w trakcie poszukiwania kesza, trochę poniżej szlaku


Na szlaku nie spotkaliśmy zbyt wielu turystów, ale żeby pozwolić im spokojnie nas minąć i żeby nie przyuważyli naszych poszukiwań keszy, czasami trzeba trochę poudawać. W tym celu Henri zrobił mi to zdjęcie.


Wkrótce doszliśmy do kolejnego punktu widokowego z ławeczką. Krajobraz, który można było tu podziwiać, był zdumiewający! Mogłabym godzinami siedzieć na takiej ławeczce i wpatrywać się w krajobrazy...

Zamyślony Henri...


Nie zostaliśmy tu jednak długo, ponieważ biedronki i inne latające owady nie dawały nam spokoju. Chyba jeszcze nigdy nie widziałam w jednym miejscu aż tylu latających owadów (nie licząc chmar komarów). Najciekawsze, że żaden z naszych dwóch odstraszaczy komarów, na nie nie działał - no ale to nie komary więc może one akurat tego typu zapachy lubią.

Spojrzenie wstecz na ścieżkę


Po drodze można zaobserwować nie tylko wiele różnorodnej roślinności, ale również inne cuda natury. Bardzo ciekawie wyglądał na przykład ten pieniek drzewa:

Ciekawy pieniek drzewa



Doszliśmy w końcu do jak dotąd najpiękniejszego krajobrazu na tym szlaku. Niezwykłe miejsce... Widok naprawdę zapiera dech w piersiach!

Panorama ze ścieżki Artemis

Widok z punktu widokowego Artemis w kierunku południowo-zachodnim. Gdzieś na Vassa, Omodos...


Zdjęcia w zupełności nie oddają tego, jak to wszystko wygląda na żywo... Tam trzeba być i to przeżyć!


Tutaj zdecydowaliśmy, że nie będziemy próbować przejść całego szlaku, ponieważ pokonywaliśmy go dosyć powoli i ryzykowalibyśmy utratę autobusu. Skręciliśmy więc w kierunku Cypryjskiego Klubu Narciarskiego (Cyprus Ski Club), w pobliżu którego znaleźliśmy kolejnego kesza i ruszyliśmy w kierunku początku szlaku Artemis.
Tym razem bez problemu udało się nam określeić, w którym kierunku prowadzi nasz szlak.

O tej porze roku, dzięki wszystkim kwitnącym roślinom, już prawie od początku szlaku, wyglądało jakbyś przeniósł się do jakiejś baśni... Polecam spacery tutaj szczególnie w okresie od kwietnia do czerwca - myślę, że w tym czasie musi być tu najpiękniej. Później, jak już przyjdą większe upały, to słońce wysuszy większość roślin...


Na początku szlaku Artemis odszukaliśmy kolejne 2 kesze i już szosą wróciliśmy do Troodos Square. Dużo łatwiej się tędy schodzi, niż podchodzi.

Widok w kierunku północno-wschodnim, w kierunku Kakopetrii,
z lewej strony widzimy Kolpous Morfou.

Lasy na północno-wschodnim skraju góry Olympus.
W pobliżu skrzyżowania głównej drogi Troodos-Prodromos z Choinistra.


Po dotarciu do centrum Troodos okazało się, że mamy jeszcze całą godzinę do odjazdu autobusu. Ponieważ już wiele razy byliśmy na Troodos Square, to sklepiki z pamiątkami nie do końca nas interesują. Zaczęłam się zastanawiać i namawiać Henriego, abyśmy podeszli na początek szlaku Persefony (który jest zupełnie blisko) i szybciutko znaleźli tam kilka keszy. Przecież nie będziemy tak siedzieć i czekać 😉 Jak to zawsze ja, chcę więcej i więcej przejść, zobaczyć czy odnaleźć keszy. Dopóki nie usiądę na dobre i adrenalina trzyma to wszystko można 😂


Szlak Persefony już kiedyś z nami po części poznaliście, bo opisywałam nasz spacer tym szlakiem i przygodę z naszą kontynuacją spaceru szlakiem Kalidonia i ulewą, jaka nas wtedy złapała:

"Spacerkiem po Troodos"

Wtedy, był to wrzesień i wszystko wyglądało zupełnie inaczej. W czerwcu wszystko tutaj pięknie kwitnie. Po obu stronach ścieżki, kolorów dodają żółte kwiatki, trawa jest soczyście zielona i wszystko wygląda przepięknie... Przeszliśmy może ze 100 metrów szlakiem ale musieliśmy już wracać, żeby faktycznie nie stracić tego autobusu. Szkoda... Ścieżka baaaardzo zachęcała, aby kontynuować nią spacer i dać się ponieść w nieznane...

Początki szlaku Persefony...

...z bajecznie wyglądającymi roślinami kwitnącymi wokół ścieżki


Jeszcze tutaj wrócimy 😉




Zrelaksowani, mentalnie zresetowani i kompletnie wyczerpani fizycznie ale szczęśliwi!
Nie ma to jak natura! ❤







Podziel sie z nami dokąd Ty uciekasz przed żarem słońca kiedy chcesz od niego trochę odpocząć? Czy wędrowałaś/eś już szlakiem Artemidy?
Na których szlakach w Troodos już byłaś/eś?



Źródła

Artemida - wikipedia
Department of Forest
MyTroodos.com Ulotka o szlaku przyrodniczym Artemis






Zapisz Pina!



@2019 by Ewelina Kur (Vienewi). All rights reserved.

0 comments:

Somewhere In Cyprus Insta